SANDO-RAJ… o nas ’16

fot. Paulina Janowska – blackbirds (Sesja SWISS CONTRIBUTION)

kwa

Jestem od dawna przekonana,  że przebywanie na tej ziemi jest rajem. Tyle DOBRA, PIĘKNA, MIŁOŚCI.. Bardzo intensywnie odczuwam zapachy, smaki i energię drzew, pól, ziemi..wilgoć trawy bosa stopą..niepowtarzalne! Oczywiście wszędzie jest cudownie.. i dla tego właśnie jestem w Andruszkowicach koło Sandomierza. Odkąd odkryłam, że dom jest tam gdzie ja jestem, gdzie się śmieję i oddycham, wzruszam a nawet choruję, to może to być oddalone od Warszawy, ukochane miejsce jak  stary dom moich pradziadków  na wsi… W końcu lekarz nie jest tak daleko, nie ma korków, sąsiedzi są niezwykle otwarci..  mogę w pidżamie pójść na kafffkę rano.., lub łazić  z psem po “mojej drodze”. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że nie jest to chwilowe zauroczenie, otumanienie spełniającymi się właśnie marzeniami, lecz zwyczajne, rajskie życie do którego moja dusza tęskniła od lat.. Wspaniałym jest też zrozumienie i odważna decyzja mojego męża Jacka na przeprowadzenie się   w miejsce zupełnie nie z jego bajki… Nie ma obok gęstych lasów, rzeki i jeziora na wyciągnięcie ręki,  nie ma morza i wielkich atrakcji.., tylko mój dziwny sentyment.., jakaś może fanaberia?! Od roku jesteśmy tutaj razem, przetrwaliśmy zimę i wiosna i lato to już czysta bajka. Czujemy, że to nasz dom!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.